KSIĘGA:

[ ZOBACZ ] [ WPISZ ]

Dzielę się z wami...moimi...zainteresowaniami...
High Elves to akurat strona poświęcona jednej armii którą zbieram...
Warhammer

. . . Marihuana. . .
Ganja Games
Marihuana H.W.D.K. Squad

Zarabiaj przez internet...
Get paid to read your eMail
Bank-mails
hajc.com
Netprofit

Inne blogi...
Kropelka deszczu
phoenix
Sotthis
I am dying
Pustka Siostra Cienia
Persefona
M-eggi
Ines
Listy do umarłych...

Ja tam zaglądam...szukam zapomnienia...
Fight Club
Uwierz w Anioły
Katharsis Duszy
Cytaty mroczne i jasne...
The Bible Latin Vulgate


2005
luty
2004
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień



Design by Normal
layout from LINKUP
[ UP ] [ DOWN ]



2005-02-13 22:56:43 >> . . .

A jak to jest być . . .
Jak to jest tak naprawdę być?
hmm...
A jak się czuje osoba..która nagle odkrywa że jej "bycie" jest bezwartościowe...
że jej wcale na nim nie zależy?
jak się czuje?
KURWA...
czuje się tak jak ja...
Kochana, chciana, lubiana, przytulana, bogata, ubóstwiana...
tak się czuję...
ale nie wiem czemu... mimoiż tak jest...
mimoiż jest mi to ciągle okazywane..
niepotrafię zaakceptować tych uczuć...
przyjawów ludzkich...
nie potrafię zaakceptować tego..
nie potrafię zaakcepotwać SIEBIE...
siedzę sobie..
wesoła..
i nagle spływają mi łzy po policzkach...
tak ..
tak poprostu potok łez...
i nagle..sobie przypominam..tego bloga...wchodzę..i czytam troszkę o swoim szczęściu..
wchodzę na innego bloga..czytam o swoim nieszczęściu...
i czuję jak powraca ta fala samobójczych myśli..
przeczekać?
może...
a może nie..
nie wiem..
zobaczę jutro...
jeżeli jeszcze będzie dla mnie jakieś jutro..


skomentuj (2)




2004-09-19 00:57:50 >> Sobota,Gips i On

mam nogę...
nogę w gipsie...
zastanawiające ile jeszcze będzie się za mną ciągnąć problem z tymi ścięgnami...
właściwie było już dobrze...
właściwie jechałam na kontrolę pełna optymizmu...
właściwie wtedy pod szpitalem...
właściwie krzywo stanełam na lewej nodze...
i no co?
i WŁAŚCIWIE w GIPS...
ale to było w czwartek...
dziś się kończy sobota...
a wzwiązku z moją niemoblinością...
przyjechał do mnie chłopak...
i co?
I było pięknie...
I było cudownie...
I było romantycznie...
I malował mi tatuaż na brzuszku...
i On mi go malował...
i ten tatuaż był malowany przez NIEGO...
i potem leżeliśmy...przytuleni...
i słuchaliśmy...muzyki...
i nie musieliśmy nic mówić...
i wypełniała nas cisza...
cisza...
i mnie wypełniało bezgraniczne szczęście...
wypełniała mnie radość jaka jeszcze nigdy mnie nie wypełniała...w stosunku do MĘŻCZYZNY...
i pierwszy raz czuję że to jest coś głębszego...
że to nie jest powierzchowne i tylko fizyczne...
pierwszy raz chyba rozumiem co to znaczy KOCHAĆ drugiego człowieka...
chyba?
tu nie ma miejsca na chyba...
ja to rozumiem...
ja ZROZUMIAŁAM dzięki niemu czym jest MIŁOŚĆ...
je byłam dziś szczęśliwa...
i dopóki ON będzie przy mnie...
będę szczęśliwa...
skomentuj (5)




2004-09-10 17:56:18 >> Oda do was...

Tak łatwo...
Tak łatwo było mi dzielić się z wami smutkiem...
Dzielić się z wami nienawiścią do świata...
Nienawiścią...do siebie...
Sluchaliście jak cierpię...
Płakaliście ze mną...
Ja nie pisałam że płaczę...
Patrzyliście jak umieram i jak się odradzam...
dlaczego nie mogę pisać o szczęściu?
Dlaczego nie dzielę się z wami...radością i miłością...
Kiedy nie miałam nikogo...
Nikogo...
Miałam tylko was...
Tak...
Miałam was...
Anonimowych...ale wiernych...
Sarkastycznych, ironicznych...
Ale też dobrych i kochanych...
i tylko dzięki wam...
udało mi się otrząsnąć...
dzięki tej nadzieji którą rozbudziliście we mnie...
Nadzieji na lepsze jutro...
Nadzieji na życie...
I jestem wam za to wdzięczna...
i powinnam tę wdzięczność wyrazić...
ale słowami nie umiem...
ale domyslacie się zapewne że jestem szczęśliwa...
jestem...naprawdę szczęśliwa...
chodzę po świecie...i wydaje mi się on dobry...
dobry...z niewiadomych dla mnie powodów...
poprostu taki...jest...
może się zakochałam...
myślę że tak...
pierwszy raz...
pierwszy raz tak naprawdę...i tak szczególnie...
ale to Oda do was...nie chcę pisać o sobie...
dla was będę pisała częściej i więcej o swoim szczęściu...
bo przecież...należy się ono wam...
bo jesteście..jej...współtwórcami...
także...dziękuję wam...
z całego serca :*
skomentuj (4)




2004-08-21 21:30:51 >> wakacje...

tak w skórcie o mych wakacjach...
no to ogólnie było spoko...
teraz mi chcieli wsadzić obywdwie nogi w gips bo coś sobie w obydwa ścięgna achillesa zrobiłam...
zerwałam czy cóś:/
ale się popłakałam..
i mnie ze szpitala w zakopanym puścili w banadażach...
"niech się w warszawie męczą" :P
no i teraz nawet o kulach chodzić nie mogę...
bo nie mogę chodzić i stawać na żadnej nodze..
troszke głupio...
na razie tata mnie nawet do toalety nosi...
dobrze że jestem lekka...
hmm..
nie jestem lekka ;p
ale jakoś daje sobie rade...na razie..
a tu neidługo...
szkoła:/

skomentuj (4)




2004-07-17 23:50:47 >> Holding out for a hero

Where have all the good men gone
And where are all the gods?
Where's the street-wise Hercules
To fight the rising odds?
Isn't there a white knight upon a fiery steed?
Late at night I toss and turn and dream of what
I need

Chorus:

I need a hero!
I'm holding out for a hero 'til the end of the
night
He's gotta be strong
And he's gotta be fast
And he's gotta be fresh from the fight
I need a hero! (Hero)
I'm holding out for a hero 'til the morning light
He's gotta be sure
And it's gotta be soon
And he's gotta be larger than life

Larger than life...

Somewhere after midnight
In my wildest fantasy
Somewhere just beyond my reach
There's someone reaching back for me
Racing on the thunder end rising with the heat
It's gonna take a superman to sweep me off my
feet

Repeat chorus

I need a hero
I'm holding out for a hero 'til the end of the
night

Up where the mountains meet the heavens above
Out where the lightning splits the sea
I could swear that there's someone somewhere
watching me
Through the wind end the chill and the rain
And the storm and the flood
I can feel his approach
Like the fire in my blood

(Like the fire in my blood)
(Like the fire in my blood)
(Like the fire in my blood)
(Like the fire in my... oh, oh)

Repeat chorus (2 times)
skomentuj (4)




2004-07-10 21:05:19 >> Katharsis

Dawno mnie tu nie było...
a to dlatego że są wakacje...
już je troszkę zaczęłam spędzać...
gdzieś...
wróciłam na chwilę do domu...
to mnie wysłali do lekarza...
okazało się że mam niewychodzić na słońce:|
tia...
<<>>
jak można funkcjonować bez słońca i to w wakacje?
bolało...
ale się pozbierałam...
i postanowiłam oczyścić organizm...
od 3 dni nic nie jem...
i piję tylko wodę...
w sumie mogłabym wytrzymać dłużej...
bo nawet głodu nie czuję...
ale jutro albo pojutrze zacznę powracać do normalnego trybu życia...
i napiszę coś więcej jutro...
bo aktualnie jestem zmęczona:)

skomentuj (3)




2004-06-23 22:13:50 >> Kręgle

wczoraj byłam na kręglach...
lubię tę grę...
z kolegą, który niby nie umie grać...
jasne...okazało się że żadko kiedy przegrywa...
a ja...
ja od roku nie grałam...
ale i tak nie poszło mi aż tak źle...
gorzej dziś rano...
wstaję...
czuję ból w dłoni...
norma po dwóch godzinach kręgli...
próbuję wstać...
ból szyji...
podejrzane...
ale niech będzie...
prawa strona od pasa w górę...lekki paraliż...
stwierdziałam...
dalej wstaję...
BOŻE...
co się dzieje...
lewy pośladek i lewa noga...
odmawiają posłuszeństwa...
WOW...
dlaczego?!
skąd?!
kręgle???
tia...
podejrzenie padło na wczorajszy wielgachny wysiłek fizyczny...
widać dla mnie wielki...
skoro mi ciało sparaliżowało...
dziwi mnie tylko to rozłożenie bólu...
prawa strona od pasa w górę...
lewa od pasa w dół...
no cóż...
ja ogólnie przecież jestem dziwna...
od tej pory...
będę grała w gry planszowe ^^"

skomentuj (4)



powered by